About Me

My photo
Ten blog stanowi rozwinięcie mojego kanału YouTube - MakijazeKasiD. Mam znacznie więcej pasji niż tylko makijaż i kosmetologia - tu podzielę się z Wami nimi wszystkimi. Zapraszam do swojego świata!

Wednesday, October 31, 2012

Ulubione kosmetyki września i października


Wśród  moich ulubionych kosmetyków w tym miesiącu jest wiele sprawdzonych przyjaciół kosmetycznych którzy towarzyszą mi od wielu miesięcy a nawet lat ale też jest kilka nowo poznanych kosmetyków które są naprawdę godne dłuższej przyjaźni i większej zażyłości. Te ostatnie pojawiają się w filmiku o ulubionych produktach września i sierpnia.

Starzy sprawdzeni przyjaciele kosmetyczni:



MAC Mineralize Skinfinish Natural w odcieniu Light Plus
The Body Shop Honey Bronze Bronzer w odcieniu 01 Light Matte
Catrice Sun GLOW Matt Bronzing Powder w odcieniu Light Bronze 010
Urban Decay NAKED Palette (pod wpływem koleżanki z YouTube nissiax83 zaczęłam używać odcieni Sin i Virgin których wcześniej nie dotykałam sądząc iż są zbyt połyskliwe)
kredka do brwi LUMENE Eyberow Pencil w odcieniu Blonde 01
kredka dwustronna Rimmel (kupiona w PEPCO)
baza Lumene EyeShadow Base

Atrakcyjni nowi znajomi kosmetyczni o których mówię w filmiku:




krem tonujący typu BB Maybelline Dream Fresh BB Cream 30ml w odcieniu Light
szminki nawilżające Maybelline Hydra Extreme w odcieniach Pinky Beige, Luminous Beige and Desert Bloom
maskara Clinique High Lengths Mascara
lakier do paznokci Rimmel PRO Longwear w odcieniu Oyster Pink


Od lewej: Desert Bloom, That's Mauvie i Pinky Beige
Od góry: Desert Bloom, Pinky Beige i That's Mauvie
Kremy BB Maybelline. Od góry: Fair i Light. 

W filmiku mówię że odcień Fair jest nieco różowawy - teraz zastanawiam się skąd miałam takie wrażenie patrząc na swatche powyżej. Być może wrażenie wynikało z odcienia tubki BB kremu w odcieniu Fair.


Odcień tego lakieru na paznokciach możecie zobaczyć tu


Tak się przypadkowo złożyło że dwie trzecie z moich ulubionych produktów ostatnich miesięcy o których możecie usłyszeć w filmiku to produkty drogeryjne (mamy w końcu recesję)  a więc są łatwo dostępne i tanie. A tusz do rzęs Clinique zawsze można kupić taniej na Truskawce lub w trakcie 20% obniżki cen która w Sephorze wypada mniej więcej co sześć tygodni.


A jakie były Wasze ulubione kosmetyki w tym miesiącu?

Monday, October 29, 2012

Kosmetyki których używam do pielęgnacji twarzy

Wiele widzów mojego kanału na YouTube prosiło mnie o nakręcenie filmiku w którym pokazałabym produkty kosmetyczne których używam do codziennej pielęgnacji swojej twarzy. W tym filmiku zdradzam jakich kosmetyków sama używam oraz jak często i w jakim celu.

Myślę że koniecznie należy tu powiedzieć o tym iż stan naszej cery zależy nie tylko od tego jak ją pielęgnujemy ale również, jeśli nie przede wszystkim, od naszego makeupu genetycznego, od poziomu najważniejszych hormonów w naszym organizmie oraz od naszej diety. Niebagatelny wpływ na stan naszej cery ma również to ile godzin śpimy,  ile stresu doświadczamy i czy uprawiamy regularnie sport. Niemniej, właściwa pielęgnacja ma również spore znaczenie i stąd też ten filmik i blogpost.

Mój program pielęgnacyjny jest obecnie bardzo prosty. Składa się na niego zaledwie kilka produktów a brakuje w nim chwilowo porządnego serum z przeciwutleniaczami (najlepiej witaminą A, E lub C)  do stosowania na całą twarz a nie tylko pod oczy w te noce kiedy nie stosuję produktu z kwasem glikolowym gdyż mój Active C nie sprawdził się w tej roli. Czeka mnie zatem pewnie pierwszy zakup na biochemiaurody.com.

To jest filmik z omówieniem programu pielęgnacyjnego:




A to już lista wszystkich produktów jakich używam aktualnie:

1) do oczyszczania twarzy :


łagodna emulsja do mycia twarzy Cetaphil (którą czasem zdradzam z innym delikatnym żelem bądź pianką, ostatnio była to oczyszczająca pianka Vichy)  wraz ze szczoteczką Clarisonic

2) na dzień:

krem nawilżający z filtrem La Roche Posay Anthelios SX SPF 15 (kupiłam go na Truskawce)
Już dawno powinnam go była zużyć do końca ale ze wstydem przyznaję że nie stosuję go tak systematycznie jak powinnam (są dni kiedy używam tylko BB kremu z filtrem) a w dodatku latem przerzucam się na krem z serii Anthelios o wyższym faktorze i wtedy też go nie stosuję codziennie. Niemniej jest to mój podstawowy krem z filtrem i dlatego ujęłam go w filmiku jako swój z angielskiego go-to krem z filtrem który używam mimo wszystko najczęściej.


3) na noc:
kren nawilżający Cetaphil PS Lipoaktywny (w poprzednich latach używałam z powodzeniem stosowałam inny krem Cetaphil  - DA Ultra )
Avene Triacneal (poza okresem ciąży i karmienia piersią w strefie T twarzy)
Bioderma Sebium Serum  (w ciąży i w okresie karmienia piersią  w strefie T twarzy)
La Roche Posay Active C (pod oczy)
sztyft nawilżający do ust (szczerze mówiąc taki jaki akurat mam pod ręką)



Pozdrawiam Was ciepło!


Thursday, October 25, 2012

Obiad ugotowany specjalnie dla mojego męża

Każdy kto mnie zna lub śledzi mojego bloga wie że uwielbiam makaron i dzień bez porcji makaronu jest dla mnie dniem straconym. Często przygotowuję dania z makaronu również z tego powodu że są one łatwe i szybkie w przygotowaniu a jako pracująca mama dwójki maluchów mam mało czasu na gotowanie.

Mój mąż też lubi makaron i z apetytem zjada moje kolejne wariacje na temat kluski. Jednakże ostatnio przeszłam samą siebie i jedliśmy makaron chyba przez 10 dni z rzędu. Mąż dzielnie to zniósł ale w rozmowie z naszym przyjacielem żartował że w naszym domu nie ma co pytać  "Co dziś na obiad?" tylko  raczej "Z czym dziś jemy makaron?" "Jakże to trafne spostrzeżenie!" pomyślałam przysłuchując się ich rozmowie. Nasz przyjaciel też się uśmiał z tej uwagi bo u niego w domu jest tak samo - obie z przyjaciółką szalejemy na punkcie makaronu.

Wzięłam sobie jednak tę uwagę do serca i dziś ugotowałam tradycyjny polski obiad specjalnie dla mojego męża a sama byłam zdziwiona jak bardzo mi smakował choć zazwyczaj ciągnie mnie raczej do kuchni włoskiej, hiszpańskiej i tajskiej a nie polskiej.

Zupa kalafiorowa z warzywami ugotowanymi al dente by nie straciły witamin i wartości odżywczych

Moim zdaniem marchewka z groszkiem jest tylko smaczna gdy jest własnej roboty a nie z puszki czy mrożona.
A Wy lubicie tradycyjne polskie obiady?

Dwie bazy pod makijaż które szczerze polecam

Często dostaję prośby o polecenie bazy pod podkład. Nie jestem przekonana o konieczności stosowania bazy pod podkład, niemniej mam dwie które naprawdę szczerze polecam.W filmiku pokrótce je omawiam.
 


                                         

 

Baza L'oreal Studio Secrets
Baza L'oreal ma konsystencję aksamitnej gęstej pianki a po rozsmarowaniu tworzy delikatną aksamitną powłoczkę na skórze maskując pory i spłycając zmarszczki. Nie powoduje powstawania zaskórników i nadaje się do każdego typu cery.
W drogerii kosztuje prawie 80zł, na allegro kupicie ją za połowę mniej już z uwzględnieniem kosztów wysyłki.

Bioderma Pore Refiner

Bioderma Pore Refiner maskuje rozszerzone pory, zmniejsza przetłuszczanie skóry, zapobiega zaskórnikom i leczy te istniejące a w dodatku przedłuża trwałość podkładu nie przesuszając skóry twarzy.

Bioderma Pore Refiner ma konsystencję białego żelu ale po rozsmarowaniu nie pozostawia białego filmu tylko staje się przezroczysty na skórze.
Najczęściej można ją kupić w zestawie z Bioderma Sebium Serum - peelingiem chemicznym do stosowania na noc na bazie 10% kwasu glikolowego - w cenie około 50zł. Nadaje się do nakładania pod krem nawilżający/krem z filtrem i na krem nawilżający/krem z filtrem.






Tuesday, October 23, 2012

Paczka od Magdy 77gerda - świeczka z Bath and Body Works w roli głównej

W piątek odebrałam w końcu z poczty paczkę od mojej koleżanki blogerki Magdy 77gerda. Magda została ostatnio zaproszona na oficjalne otwarcie warszawskiego salonu słynnego na YouTubie amerykańskiego sklepu Bath and Body Works. Fotorelację z tego wydarzenia znajdziecie na blogu Magdy.

Od ponad pięciu lat słucham jak Amerykanki na YouTube dosłownie pieją z zachwytu na temat produktów B&B, w szczególności żeli pod prysznic i świeczek zapachowych ("Leaves" i "Frosted Cupcake" są ulubieńcami oglądanych przeze mnie FleurDeForce i missglamorazzi, odpowiednio).

Sama uwielbiam jesienią i zimą palić świeczki zapachowe ale w moim doświadczeniu rzadko które świeczki zapachowe tak naprawdę w ogóle pachną po zapaleniu a jak już któreś pachną to często powodują u mnie ból głowy a nie przyjemne rozluźnienie. Dlatego ciągle poszukuję naprawdę udanych świeczek zapachowych i byłam szczególnie ciekawa kultowych świeczek z B&Bs. Magda usłyszawszy o tym zaproponowała że wyśle mi jedną żebym mogła się sama przekonać co do ich jakości. Bardzo jestem jej wdzięczna za ten prezent.

Magda wybrała dla mnie zapach Sweet Pea. 



       

Oto jak producent określa ten zapach: "Sweet pea petals and watery pear are blended with freesia, fresh raspberry, and soft, delicate musk to evoke the intoxicating, floral-infused breezes of the Mediterranean"

Mała świeczka B&B kosztuje w PL 39zł.

Po zapaleniu świeczka pachnie BARDZO DELIKATNIE acz przyjemnie - zapach palonej świeczki jest dokładnie taki jak niezapalonej i na pewno nie wywoła u Was bólu głowy. Możecie jednakże nie zauważyć jej zapachu. Jestem mimo to ciekawa innych zapachów - widzę że świeczki B&Bs są dostępne choćby na allegro. Są jednak bardzo drogie i to zarówno w sklepie B&Bs jak i na allegro co zniechęca do zakupów - na allegro mała kosztuje prawie 55zł a duża prawie 110zł z uwzględnieniem kosztów wysyłki. Tymczasem moje ukochane olejki zapachowe z The Body Shop pachną znacznie intensywniej i są znacznie tańsze bo kosztują 35zł za jeden.

Magda dołożyła do świeczki jeszcze zestaw upominkowy z serii zapachowej Paris Amour oraz zestaw próbek który zapomniałam uchwycić na zdjęciu (w tym dwa prawdziwe azjatyckie kremy BB oraz dwie azjatyckie maseczki do twarzy oraz słynny balsam do ust Tisane).

Pięknie zapakowany zestaw upominkowy Paris Amour.
Całość zapakowana była w srebrny świecznik.
W skład zestawu wchodzi mgiełka  do ciała, dezynfekujący żel do rąk  o zapachu jabłek, przezroczysty błyszczyk do ust z drobinkami brokatu oraz balsam do ciała.
Moja czteroletnia córcia Lilianna zobaczywszy powyższy różowy zestaw aż krzyknęła z zachwytu. Zachwycił ją szczególnie antybakteryjny żel dezynfekujący do rąk ze względu na opakowanie. Widząc jej podekscytowanie podarowałam jej cały zestaw - dumnie chodziła z nim wszędzie przez cały weekend objaśniając każdej napotkanej osobie przeznaczenie każdego produktu. Potem, jak to czterolatka, straciła zainteresowanie i mogłam spokojnie zapoznać się z każdym produktem. Zarówno żel jak i mgiełka pięknie pachną - znacznie ładniej i subtelniej niż bym się spodziewała po opakowaniu.


A czy Wy znacie i lubicie produkty Bath and Body Works? Czy któreś szczególnie polecacie?

Friday, October 19, 2012

Jak pozbyć się przebarwień potrądzikowych ?

Właśnie opublikowałam na YouTube pełen film o usuwaniu przebarwień potrądzikowych wraz z polecanymi produktami.



Poniżej wszystkie je wymieniam i daję zdjęcia by łatwiej Wam było je rozpoznać.
Dobierając kosmetyki w celu usunięcia przebarwień z każdego podpunktu należy wybrać tylko jeden produkt.
Jednocześnie muszę podkreślić że moje propozycje są tylko tym - sugestiami wynikającymi z mojej wiedzy na temat usuwania przebarwień.

1) Delikatne oczyszczanie :
 - szukajmy produktów opisanych jako "delikatne", "do cery wrażliwej", "łagodne", "nie zawierające mydła"
- lepsze są emulsje, olejki  i kremy myjące niż żele i pianki bo im bardziej się produkt pieni tym jest bardziej   drażniący w działaniu
- dobrą alternatywą dla emulsji, olejków czy kremów są płyny micelarne które są z natury łagodne
- bezzapachowe produkty są zawsze łagodniejsze od tych zawierających zapach

Cetaphil Gentle Skin Cleanser - łagodna emulsja do mycia twarzy (wyłącznie w aptekach) Produkt odznaczony Laurem Konsumenta i Perłą Dermatologii Estetycznej, polecany przez dermatologów na całym świecie.


Avene Clean-Ac - bardzo łagodny krem oczyszczający do cery podrażnionej  (wyłącznie w aptekach)











 








Olejek myjący ze sklepu internetowego BiochemiaUrody.

http://www.biochemiaurody.com/sklep/o-oilcleanser.html :



Płyny micelarne : Avene, Vichy, La Roche Posay, Bioderma  lub Bourjois lub innej firmy
               




2)  Kremy i toniki z substancjami aktywnymi (kwasem azelainowym, kwasami AHA, BHA i LHA, retinoidami).

Avene Triacneal - stosowany miejscowo na przebarwienia (polecam szczególnie gdyż zawiera więcej niż jedną substancję aktywną)




















Tonik AHA/BHA 10% z LUB  krem wygładzająco-rozjaśniający AZELO/BHA  Biochemii Urody (polecam szczególnie gdyż zawierają więcej niż jedną substancję aktywną)


La Roche Posay Tonik z kwasem LHA (wyłącznie w aptece)



La Roche Posay EffaclarK (wyłącznie w aptece)





Avene Cleanance K (wyłącznie w aptece)


Bioderma Sebium Serum (wyłącznie w aptece)






Vichy Normaderm (wyłącznie w aptekach)



Skinoren  (w aptekach, dostępny bez recepty)



3) Kremy kojące równoważące drażniące działanie produktów z substancjami aktywnymi 

Avene Clean-Ac (wyłącznie w aptece)
 
Cetaphil PS Krem Lipoaktywny (wyłącznie w aptece)



Bioderma Sebium Hydra (wyłącznie w aptece)




La Roche Posay Effaclar H (wyłącznie w aptece)



Krem łagodzący z lukrecją z Biochemii Urody


4) Filtr przeciwsłoneczny z conajmniej SPF 15 a lepiej SPF 30 

- przy cerze podrażnionej unikajmy tych w formie żelu i fluidu, wybierajmy raczej kremy  
- lepszy SPF 30 niż SPF 15 ale najważniejsza jest regularność w stosowaniu

 La Roche Posay Anthelios AC SPF 30  i SPF 30 krem (wyłącznie w aptece)
w kremie
we fluidzie

 Bioderma AKN SPF 30 (we fluidzie, wyłącznie w aptece)



La Roche Posay Anthelios SX do kupienia na Truskawce (szczególnie polecam)
 

Iwostin Solecrin SPF 30 (wyłącznie w aptekach)


Iwostin Solcerin SPF 20, emulsja (wyłącznie w aptekach)



La Roche Posay Active C SPF 12 (wyłącznie w aptece, witamina C ma działanie rozjaśniające, szczególnie polecam)




The Body Shop Vitamin C Daily Moisturiser SPF 30
 

Olay Total Effects SPF 15 (do kupienia w supermarketach i drogeriach, zawiera dodatkowo niacynamid który ułatwia pozbywanie się przebarwień i wspomaga procesy gojenia skóry, szczególnie polecam)





Pozdrawiam serdecznie!












Tuesday, October 16, 2012

Pyszne zielone pesto Nataszy

Moja przyjaciółka Natasza ma swój pomysł na pesto - zamiast drogich i trudno dostępnych orzeszków piniowych dodaje siekane migdały i znacznie mniej czosnku niż to sugerują tradycyjne przepisy na zielone pesto z bazylii. Jej pesto jest przepyszne i wszyscy zawsze bardzo je chwalą, nawet ci którzy nie lubią tradycyjnego pesto. Dlatego sprzedaję i Wam jej przepis.

Dzisiaj pesto Nataszy stanowiło mój obiad.


Zapomniałam sfotografować oliwy z oliwek:(

Składniki:

2 krzaczki bazylii
1/3 - 2/3 (wedle upodobań) dużego kawałka parmezanu lub innego twardego, długo dojrzewającego sera
1 ząbek czosnku
1 paczka krojonych migdałów
kilka łyżek oliwy z oliwek
pieprz i sól wedle uznania

Wszystko siekamy za pomocą rozdrabniacza do żywności i mieszamy ze świeżo ugotowanym makaronem.

A Wy lubicie pesto?




Thursday, October 11, 2012

Zakupy w Rossmannie - kosmetyki Alterra w roli głównej.


W ostatnim tygodniu skończyło się nam w łazience prawie wszystko - papier toaletowy, pasta do zębów, szampon i żel pod prysznic. Konieczna była więc wizyta w Rossmannie z czego nie ukrywam bardzo się ucieszyłam. Przepadam za Rossmannem ale zazwyczaj po wizycie mam poczucie winy że kupiłam kolejny cień do powiek w odcieniu szarobrązowym taupe lub beżowy lakier do paznokci które nie dość że nie są jest mi niezbędne to jeszcze do złudzenia przypominają  kosmetyki  które już posiadam - szafa Rimmel i Maybelline gdzie ceny są bardzo przystępne są moim największym wrogiem w tym względzie. Dlatego najbardziej lubię zaglądać do Rossmanna gdy naprawdę czegoś potrzebuję bo taka wizyta to sama przyjemność bez kaca moralnego na drugi dzień.

A oto zakupy jakie popełniłam tym razem.

Ostatnio tak dużo dobrego słyszałam i czytałam o naturalnych kosmetykach rossmanowskiej marki Alterra że poszłam do Rossmanna z zamiarem wypróbowania właśnie ich i bardzo się ucieszyłam gdy okazało się że są w bardzo dobrych cenach w ogóle(około 7-10 zł za produkt o sporej pojemności)  a w tej chwili są jeszcze w promocji (kosztują teraz około 5-8zł) . W dodatku wszystkie przepięknie pachną, mają świetny skład bez zbędnej chemii i naprawdę ładne opakowania. Korzystając z promocji kupiłam więc dwa szampony do włosów, dwa żele pod prysznic, kremowy peeling i naturalny dezodorant o zapachu szałwii i melisy. Siłą się powstrzymałam przed kupnem balsamu do ciała Alterra na zimę ale mam dwa do skończenia w domu. Dam znać za jakiś czas jak się u mnie sprawdzają kultowe już na YouTube kosmetyki Alterra - mam bardzo duże oczekiwania wobec nich, to na pewno.

Jest coś aż nazbyt słodkiego w tych opakowaniach ale mimo to mi się podobają. Zobaczymy jak sprawdzą się same kosmetyki.

Z kolorówki kupiłam szminkę Maybelline i krem tonujący "BB" Garniera dla cery mieszanej i tłustej. Szminka Maybelline Hydra Extreme jest w odcieniu Desert Bloom - uwielbiam tę formułę szminek Maybelline i od dawna chciałam ten odcień jako że mam już Luminous Beige i Pinky Brown. Myślę że prędzej czy później kupię wszystkie jej odcienie po jednym w miesiącu bo wszystkie są naprawdę piękne. Desert Bloom to brązowo-różowy odcień, bardzo naturalny, praktycznie identyczny jak mój naturalny kolor ust. Po umalowaniu nią moje usta wyglądają jak moje usta tylko lepiej jak to mówią Amerykanki. Szminka jest niezwykle nawilżająca i tym samym bardzo komfortowa w noszeniu a w dodatku jest zaskakująco długotrwała. Kremu tonującego Garnier (w wersji kremowej, raczej dla cery suchej) używam od wiosny i bardzo go lubię więc skusiłam się również na wersję do cery mieszanej i tłustej - będę go mieszać z kremem tonującym Maybelline "Dream Fresh BB" (jeden z moich ulubionych produktów września)  bo najjaśniejszy odcień Garnier Light jest dla mnie ciut za ciemny a najjaśniejszy odcień Maybelline Fair jest ciut za jasny.

Kupiłam też w promocji wybielającą pastę Colgate  - zdecydowanie jest mi taka potrzebna - oraz olejek do kąpieli o pięknym zapachu trawy cytrynowej i bambusa (za ten zakup winię  dwie znajome blogerki, obie zresztą Magdy - 77gerda i mojakosmetykomania). Zapach olejku jest obłędny ale ja uwielbiam wprost zapach trawy cytrynowej więc nie jestem obiektywna.

Zdjęcie szminki mojego autorstwa w ogóle nie oddaje jej odcienia dlatego poniżej zamieszczam jeszcze zdjęcie z ebaya. Prawda że szminki Hydra Extreme  mają teraz bardzo eleganckie czerwone opakowanie? Ta szata graficzna opakowań jest znacznie atrakcyjniejsza niż poprzednia łososiowo- beżowa.

Mój odcień szminki w starej wersji opakowania.

Krem BB Garnier w wersji płynnej dla cery mieszanej i tłustej, dezodorant ziołowy Alterra, olejek do kąpięli o zapachu trawy cytrynowej i kremowy peeling do ciała.


Nie mam podstaw by wierzyć w obietnicę producenta o znacznie bielszych zębach już po tygodniu albo w ogóle - nigdy jeszcze się ona u mnie nie spełniła. Mimo to zawsze wybieram pasty do zębów wybielające - tę która akurat jest na przecenie. Tym razem przeceniono Colgate Max.