About Me

My photo
Ten blog stanowi rozwinięcie mojego kanału YouTube - MakijazeKasiD. Mam znacznie więcej pasji niż tylko makijaż i kosmetologia - tu podzielę się z Wami nimi wszystkimi. Zapraszam do swojego świata!

Monday, September 24, 2012

Ulubione z cyklu Kuchnia Lidla - kurczak Okrasy pieczony w słodko-kwaśno-słonej marynacie

Jak wiecie bacznie śledzę przepisy z akcji Lidla Pascal kontra Okrasa ale ostatnimi czasy rzadko który przepis sama wypróbowuje - jakoś nic do mnie ostatnio nie przemawia, za dużo w nich mięsa wieprzowego. Bardzo chętnie za to wracam do przepisów z sierpnia. Oprócz tarty Pascala na cieście francuskim z łososiem i mozzarellą  najbardziej lubimy w naszej rodzinie kurczaka Okrasy w marynacie z sosu sojowego i miodu z dodatkiem czosnku, ostrej czerwonej papryki i soku z cytryny. Zazwyczaj podaję go z pieczonymi ziemniakami z rozmarynem i sałatką grecką tak jak w minioną sobotę.





Kruche ciastka na deser przygotowała nam moja czteroletnia córcia Lila. Zaszłyśmy do sklepu osiedlowego po oliwki a Lila przybiegła z kilogramem mąki krzycząc "Zrobimy ciastka?!". Byłam bardzo zaskoczona że to nie żadne słodycze a jeszcze bardziej się zdziwiłam w domu jak spędziła dobre 30 minut wałkując ciasto i wycinając kształty za pomocą swojego zestawu z IKEA dla dzieci zamiast zajadać się surowym ciastem jak to robiła jeszcze niedawno.




9 comments:

  1. ale słodkie te ciasteczka :) Lila jest cudowna <3 u Ciebie takie pyszności, a u mnie wyjątkowo coś trochę mniej zdrowego, ale równie pysznego ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pizza! Też lubię niezdrowe jedzenie z sieciówek fast-foodowych ale karmienie mnie trzyma w ryzach aktualnie i zbyt duża wiedza na temat tego jak jedzenie wpływa na nasze zdrowie. Ale za jakiś czas i ja wrócę do Mcdonalda na ulubionego cheeseburgera.

      Delete
  2. Kasiu jak pieczesz ziemniaki? Podgotowujesz je wczesniej? Zawsze wychodza mi suche:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oszukuję:) Gotuję je normalnie aż są półtwarde i dopiero wtedy (gdy już ostygną) polewam oliwą z oliwek i dodaję rozmaryn. W innym wypadku zawsze mi wychodzą suche.

      Delete
    2. Moja ciocia zawsze je obraca w połowie pieczenia i nie są suche (leżą na blaszce posmarowanej olejem). Słyszałam kiedyś pomysł by wstawić na blaszkę tez miseczkę z woda ale szczerze mówiąc nie wiem jak to si ma do rzeczywistości...

      Delete
  3. Uwielbiam tego typu marynaty (połączenie sosu sojowego, miodu i czosnku)! Są genialne do drobiu. Tego typu połączenie jest również ciekawe, jeśli doda się posiekane bakalie i zastosuje jako sos pod koniec smażenia np kurczaka.
    Ogólnie jestem wieelką fanką kuchni azjatyckiej, gdybyś chciała, to zapraszam na mojego drugiego bloga z przepisami: muffinity88@blogspot.com. Blog jest w fazie rozwoju, ale planuję dodawać tam moje ulubione azjatyckie przepisy :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  4. Uwielbiam takiego kurczaka! Same pyszności. Ja ziemniaczki takie mrożone kupuje w Lidlu i są naprawdę dobre. W innych sklepach są zwykle tragiczne. A z Lidla - ok.

    ReplyDelete
  5. Kasiu widze ze czesto jesz makarony :) Ja rowniez je kocham. Teraz przywiozlam z Wloch 14 opakowan roznych past i juz planuje z czym je przyrzadze :) Polecam Ci moja ulubiona paste ktora robi sie w 10 min :) Makaron gotujesz ( ja uzywam spagetti lub pene, ale moze to byc obojetnie jaki) W tym samym czasie na potelnie wlewasz oliwe z oliwek i wyciskasz zabki czosnku ( nie podaje ilosci zabkow bo kazdy ma inny stopien wrazliwosci na czosnek, ja dodaje ok 5 bo lubie )Na malutkim ogniu oliwa i czosnek musza sie zaprzyjaznic ze soba ( nie wolno przypalic ) potem dodaje swiezy szpinak( im wiecej tym lepiej) a kiedy zmieknie ( ok 2 min - nie moze byc zbyt rozlazly) dodaje pokrojone w paseczki lub kostke pomidory suszone w oleju ( kazdy pomidor wycieram z tego oleju bo na patelni i tak jest pyszna czosnkowa oliwa) Wszystko razem mieszam. Wrzucam do occedzonego makaronu i tez mieszam. a na koniec mam dwie wersje: 1 poporstu posypuje parmezanem lub gran padano. 2 wersja: dodaje do gara pokrojona w kostke fete( te prawdziwa a nie ser fetowy) ona sie fajnie rozpuszcza pod wplywem goracego makaronu tworzac sosik fetowy :) Nie bylabym soba jakbym nie posypala tego jeszcze odrobina suszonego chili ( jak mam daje swieze) bo lubie wszystko aglio olio chili:) Polecam A ja dzis bede probowala twoj przepis na makaron z serami plesniowymi i rukolka :) Pozdrawiam i czekam na wiecej przepisow z makaronem :)

    ReplyDelete
  6. Barwo dla córci! Super! I brawo dla mamy która skorzystała z okazji i poszła z dzieckiem krok do przodu zamiast zadeptać jego motywację słowami "nie, nie mamy czasu dzisiaj" :)

    ReplyDelete